Czy jesteś pewien, że dasz sobie radę?

śmieszny komiks o agencie nieruchomości

Ludzie z natury mają tendencję do tego, by być jak najbardziej samodzielnymi. Nie lubimy, gdy ktoś chce nas wyręczać w czymś co ‚jest łatwe’.Tytułowe pytanie więc, to jedno z najczęstszych, które zadają sobie po rozmowach ze sprzedającymi agenci nieruchomości. W sumie nic w tym dziwnego, przecież sprzedaż lub zakup nieruchomości to łatwizna. Tak myślisz, prawda?

„Sam dam sobie radę!”

Powtarzasz to za każdym razem pośrednikom, którzy do Ciebie dzwonią. Przecież masz internet i aparat w telefonie, co za problem wystawić ogłoszenie i czekać na klientów. Problem w tym, że wykonujesz przy tym może 10% czynności z tych, których wykonanie mogłoby przynieść Ci najlepszy z możliwych efektów. Zależy Ci na jak najlepszej cenie, na spokojnej i bezpiecznej transakcji, na tym aby proces sprzedaży nie pochłonął całego Twojego czasu? Zapewne tak. Zależy Ci na tym, ale Twoje ‚starania’ to tylko podstawy podstaw, których efekt jest często zupełnie odwrotny od tego co sobie zakładasz. Miliony telefonów, wycieczki ludzi, którzy w sumie i tak nie są zainteresowani Twoją nieruchomością. Co chwila trzeba odmawiać pośrednikom, odpowiadać na trylion pytań. Po 2-ch dniach oferta ląduje już w czeluściach portalu, na którym się ogłosiłeś i tak samo gaśnie zainteresowanie Twoją nieruchomością.

„Przecież nic pan nie zrobi więcej jak ja mogę zrobić!”

To zaś często kolejny argument, który słyszę, gdy już uda mi się przebić przez, przytoczoną powyżej, pierwszą ścianę. Otóż, drogi kliencie, właśnie tu się najbardziej mylisz. Narzędzia, umiejętności, doświadczenie i czynności jakie może podjąć profesjonalny pośrednik to właśnie te 100% tych, których wykonanie może przynieść Ci najlepszy z możliwych efektów. Pokrótce opiszę 4 podstawowe role, które spełniam ja, a Ty samemu raczej nie zrobiłbyś tego samego.

1. ROLA ZAWORU BEZPIECZEŃSTWA

Analiza stanu prawnego to fundament. Transakcja sprzedaży to skomplikowana czynność prawna. Bez przeanalizowania czy nieruchomość w ogóle nadaje się do tego, by zaraz mógł ją nabyć nowy właściciel, nie ma co zawracać sobie głowy i prowadzić zaawansowanych działań marketingowych. Powiesz „no tak, ale przecież notariusz też wszystko sprawdza„. I tak jest. Z tym, że do notariusza idziemy sfinalizować transakcję, kiedy już cały męczący proces doprowadzania do sprzedaży ma się ku końcowi. Tu tkwi właśnie różnica – od takiej analizy powinno się ZACZYNAĆ a nie kończyć. Ewentualne problemy mogące wyniknąć z pominięcia tego kroku mogą przysporzyć sporego bólu głowy i niemiło się skończyć.

Nim zacznę prowadzić sprzedaż, sprawdzam czy nie ma prawnie żadnych przeszkód. Gdy takowe się pojawią, pomagam Ci to wyprostować. Potem, gdy już będzie zdecydowany klient zajmuję się tym, aby zebrać potrzebne wszystkie potrzebne dokumenty i zaświadczenia. Zajmuję się tym zawodowo, więc mam odpowiednią wiedzę, której zastosowanie może Ci tylko pomóc.

2. ROLA MARKETINGOWCA

Kiedy już jest jasne, że można bez przeszkód sprzedać tą nieruchomość, przechodzę do roli marketingowca. Muszę zadbać o to, by Twoja oferta była jak najlepiej przygotowana i trafiła do jak najbardziej szerokiego grona klienta. Na początku pomagam Ci nie popełnić błędu zwanego potocznie „chciejstwem”. Polega on mianowicie na tym, że wystawia się nieruchomość w cenie w jakiej się po prostu chce, wyłącznie przy pomocy przejrzenia ofert w internecie, bez rzetelnej analizy rynku. W ten sposób możesz skutecznie spalić sobie najważniejszy pierwszy tydzień działań. Właśnie gdy oferta jest świeża rynek najlepiej na nią reaguje. Dlatego szacuję wartość rynkową Twojej nieruchomości i ustalamy razem za ile powinna zostać wystawiona.

Teraz, gdy mamy już odpowiednią cenę, biorę się za aspekt wizualny oferty. Wykonuję profesjonalne zdjęcia aparatem z szerokokątnym obiektywem, bo to absolutnie najważniejsza rzecz w ogłoszeniu, poza ceną. To na starcie daje Ci przewagę nad sąsiadami. Potem w odpowiednim programie sporządzam plan powierzchni. Dalej, piszę opis. Musi być lekki, przyjemny w odbiorze i zawierać takie informacje, których szuka potencjalny klient.

Kiedy ogłoszenie jest gotowe wystawiam je w internecie. Czy wiesz, że 5 największych portali ogłoszeniowych w Polsce odwiedza ponad 13 mln użytkowników miesięcznie? Chcę, by każdy miał okazję zobaczyć Twoją ofertę. Wrzucam więc ją na wszystkie największe i wiele mniejszych kanałów internetowych. Również na facebooka, twittera i instagrama, bo social media to świetne narzędzia dostępu do klientów. Tu uaktywnia się moja rola poboczna – Rola Inwestora. Samo wystawienie na tych portalach to conajmniej 200zł. Tak, płacę za to by znaleźć Ci dobrego klienta. Ofertę przesyłam też do swoich kontaktów, a tych mam całkiem sporo – własna baza, systemy współpracy, inne agencje nieruchomości, inwestorzy etc. Dodatkowo w trakcie naszej współpracy co chwila podbijam Twoje ogłoszenie, promuję je, wyróżniam, odświeżam, a to też nie jest za darmo. Robię to, bo dzięki temu będziemy mieć więcej osób, którzy się Twoją nieruchomością zainteresują a to przełoży się na czas i lepszą cenę.

3. ROLA SPRZEDAWCY

Za każdym razem, gdy klient zadzwoni do mnie otrzyma takie informacje, których potrzebuje. Również, z uwagi na doświadczenie i umiejętności interpersonalne, po krótkiej rozmowie z nim, mogę stwierdzić, czy Twoja nieruchomość naprawdę będzie miała szanse mu się spodobać. Unikamy w związku z tym wycieczek i prezentacji z góry skazanych na porażkę. Jeśli potencjalny klient naprawdę jest zainteresowany, właśnie takim mieszkaniem/domem/działką/lokalem jak Twoje, zapraszam go, by na żywo obejrzał nieruchomość. Jestem na każdym takim spotkaniu, przedstawiam ją najlepiej jak to jest możliwe. Wykorzystuję to czego nauczyłem się przez lata, by doprowadzić do złożenia przez niego propozycji cenowej zakupu. Robię wszystko, by samemu poczuł, iż chce w tym miejscu zamieszkać lub zainwestować. To wbrew pozorom nie jest wcale takie proste.

4. ROLA MEDIATORA/ORGANIZATORA

Kiedy udało się już doprowadzić do tego, by klient kupujący złożył Ci propozycję wkraczam w swoją ostatnią, ale nie najmniej ważną, rolę. Pomagam dojść Wam do porozumienia i w konsekwencji do transakcji. Działam jako mediator, organizuję spotkania negocjacyjne na neutralnym gruncie, sugeruję możliwe rozwiązania. Możesz mieć pewność, że pomogę Ci podjąć dobrą decyzję.

Po osiągnięciu przez Was porozumienia odnośnie wartości sprzedaży, moim zadaniem jest ułożyć harmonogram działań tak, by niczego nie pominąć przed podpisaniem umowy notarialnej. Jeżdżę po urzędach, wspólnotach w celu załatwienia niezbędnych dokumentów. Analizuję jeszcze raz cały stan prawny Twojej nieruchomości. Pomagam sporządzić umowę przedwstępną. Udostępniam biuro w którym możecie się spotkać i podpisać taką umowę. Monitoruję proces uzyskiwania finansowania przez kupującego. Umawiam notariusza, przekazuję mu wszystkie dokumenty. Jestem przy Tobie podczas podpisywania aktu. Dokonuję sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przy wydaniu.

SAM WIDZISZ…

…, że praca pośrednika nie ogranicza się tylko do wystawiania ofert na portalach. Nie płacisz wynagrodzenia za to, że ogłoszę Twoje mieszkanie w internecie, ale za pełną, kompleksową i profesjonalną opiekę nad majątkiem Twojego życia od podjęcia decyzji o sprzedaży, po uzyskanie zapłaty i jego wydanie nowemu właścicielowi. Pamiętaj jednakże o tym, by zawsze rozsądnie wybierać osobę, której powierzysz to zadanie. O tym jak wybrać najlepszego pośrednika napiszę w następnym artykule już 30.07.

 

autor: Łukasz Wydrowski

Related Post